Jako firma nieposiadająca biura, nie mamy zbyt wielu okazji do spotkań „na żywo”. Dlatego od kilku lat kultywujemy tradycję zjazdów firmowych. Chodzi o to, by spędzić trochę czasu razem, naładować baterie, poznać osoby ukryte za awatarami… ogólnie, złapać ze sobą kontakt na nieco innym poziomie. Za nami już kilka spotkań, dlatego w tym poście chcę podzielić się paroma wskazówkami, jak przygotować i zorganizować udany zjazd firmowy.